Łąki kwietne — moda czy konieczność?

Łąki kwietne szturmem zdobyły serca Polaków i stały się obowiązkowym elementem przy gospodarowaniu terenami zieleni polskich miast. Choć zaczęły być popularne dopiero niedawno, dzięki wszechstronnym korzyściom z ich tworzenia, łąki sieją już niemal wszyscy — samorządy, firmy, instytucje, organizacje, pszczelarze, ogrodnicy, przyrodnicy, rolnicy. 

Skąd ta popularność?

W dzikich kwiatach każda z tych grup znajduje odpowiedź na swoje potrzeby. Dla mieszkańców i administracji miast ważne są funkcje adaptacji do zmian klimatu — retencja wód opadowych, odporność na suszę, filtrowanie powietrza, izolacja termiczna czy tłumienie hałasu. Osoby świadome ekologicznie doceniają zwiększanie różnorodności biologicznej i wsparcie dla ginących zapylaczy. Rolnikom mogą zapewnić lepsze plony i mniej chemii w uprawach. 

Na dużych powierzchniach kluczowe są oszczędności związane z niskim kosztem utrzymania łąk na przestrzeni wielu lat. Coraz więcej firm sieje łąki, jako element realizacji strategii ESG. Teraz już nie CSR, ale ścisłe powiązanie odpowiedzialności biznesu z kwestiami środowiskowymi powoduje rosnącą popularność łąk. Dzięki dzikim kwiatom łatwiej o certyfikację ekologiczną nowych inwestycji, ale sianie łąk to także budowanie pozytywnego wizerunku przedsiębiorstwa wśród szerokiej grupy interesariuszy. 

Łąki bywają także bardzo ładne, co na pewno pomogło w ich popularności. A do tego są niedrogie. Koszt założenia łąki z wykorzystaniem profesjonalnej mieszanki nasion jest porównywalny z założeniem trawnika. 

Jak będzie? 

W mojej opinii od łąk kwietnych nie ma odwrotu, widać to na Zachodzie i w kraju. To rzadkość, że działanie proekologiczne jest jednocześnie tanie, przyjemne, dostępne i w zasadzie nie budzi żadnych zastrzeżeń. Łąk będzie powstawało coraz więcej i na większych powierzchniach. Dotychczas bardziej popularne były szybko kwitnące, ale też nieco uciążliwe ozdobne łączki z gatunków jednorocznych. Od niedawna obserwujemy rosnące zainteresowanie rodzimymi łąkami wieloletnimi, bardziej naturalnymi dla polskiej przyrody. To bardzo dobry trend. Staramy się budować świadomość korzyści z siania trwałych gatunków rodzimych, zarówno wśród partnerów biznesowych, jak i posiadaczy ogrodów. Założenie wieloletniej łąki jest nieco bardziej wymagające, bo należy właściwie dopasować mieszankę nasion do stanowiska, ale w przyszłości nie będzie ona wymagała niemal żadnej pielęgnacji. 

Łąka kwietna przy Business Garden w Warszawie

Żeby takich łąk mogło powstawać coraz więcej, konieczny jest transfer wiedzy do projektantów i wykonawców zieleni. Dlatego wspólnie ze Stowarzyszeniem Architektury Krajobrazu opracowaliśmy branżowy Standard poświęcony temu zagadnieniu i regularnie organizujemy szkolenia dla profesjonalistów. Do tej pory były to przede wszystkim webinary, a od przyszłego sezonu będziemy także zapraszać do udziału w zajęciach praktycznych. Chcemy dzielić się doświadczeniem, bo potrzeby rynku rosną i brakuje firm, które są w stanie sprostać oczekiwaniom klientów. Trzeba mieć świadomość, że łąka kwietna to bardzo pojemne hasło i może być różnie definiowana przez wszystkie strony. Dlatego zależnie od preferencji klientów, różne są strategie tworzenia łąki. Oprócz zidentyfikowania potrzeb trzeba wiedzieć, jak przygotować teren i jak wybrać właściwą mieszankę nasion. Obecnie oferta firm nasiennych jest już dość szeroka, ale widać, że producentom brak doświadczenia w projektowaniu mieszanek. Dużo jest ekonomicznych składów, których podstawą są tanie, ale czasami ekspansywne rośliny uprawne bądź ozdobne. Tworząc trwałą łąkę, warto umieć odróżnić dobry produkt dający długotrwały efekt. Na szczęście poziom wiedzy stale rośnie i coraz więcej jest świadomych klientów, którzy oczekują konkretnych rozwiązań i wykonawców, którzy potrafią je dostarczyć.

Myśl globalnie, działaj lokalnie

Podnoszenie kwalifikacji zawodowych w kierunku łąk kwietnych jest także konieczne, by dobre łąki mogły powstawać lokalnie. Każda łąka jest inna, jej funkcjonowanie jest ściśle związane ze stanowiskiem i warunkami, w jakich rośnie. Dlatego tak ważne jest, by łąki kwietne zakładały firmy, które mogą je obserwować. Nie ma uniwersalnego terminu założenia łąki, ani jej skoszenia. Nasion nie należy siać przed długotrwałą suszą, a kosić należy po wydaniu i osypaniu się nasion, ale żeby wiedzieć, kiedy jest właściwy czas, trzeba być na miejscu. 

My nie tylko staramy się przekazywać swoją wiedzę, ale także sieciujemy klientów i wykonawców. To układ, w którym korzystają wszystkie strony: firmy ogrodnicze realizują zlecenia, my dostarczamy nasiona i opiekę merytoryczną, a klienci otrzymują wysoką jakość usług. W tym roku zaczęliśmy tworzenie partnerskiej sieci wykonawców w całym kraju i ten kierunek z pewnością będziemy intensywnie rozwijać w przyszłości. Zapraszamy do współpracy.